czwartek, 21 czerwca 2018

Gra w kule cz.4


      II.    Teoria korzyści.


Przed rozegraniem każdej ze swoich kul poszczególne drużyny dokonają wyboru taktycznego, między różnymi uderzeniami (strzałami), które dopiero co zdefiniowaliśmy. To poszukiwanie korzyści z  kul, które stanowi bazę liczenia taktycznego w grze w kule, zdeterminuje powyższy wybór.
Ale czym dokładnie jest korzyść z kuli?
Wyobraźmy sobie dwie drużyny A i B, dochodzące do wyniku 12 do 12.
Drużyna A wyrzuca cel i rozgrywa pierwszą kulą. W tym momencie, posiada już tylko 5 kul wobec 6 kul przeciwnika. Mówi się wówczas, że drużyna B ma jedną kulę przewagi albo posiada korzyść jednej kuli. Jest to bardzo ważne, bo stanowi podstawę taktycznego obliczania. Wyobraźmy sobie, że od tej chwili, każda rozgrywana kula będzie uderzeniem wygrywającym: 12-a kula będzie zagrana przez drużynę B, która zachowawszy korzyść jednej kuli, będzie w stanie wygrać partię. Taktyka gry w kule polega zatem na zdobywaniu, zachowywaniu powiększaniu i konkretyzowaniu przywileju (korzyści) kuli w trakcie każdej z rozgrywek. Spójrzmy więc jak zrealizować te wielorakie cele:

1.   Jak stworzyć korzyść?


Problem ten dotyczy tylko drużyny, która wyrzuca cel, bo drużyna przeciwna, jak to wcześniej powiedzieliśmy, posiada przewagę jednej kuli.
Korzyść (przewaga), tworzona jest bezpośrednio, dzięki podwójnemu uderzeniu, rzutowi lub pośrednio, zbierając profit z korzystnego rzutu wygrywającego. I tak „pocisk” lub „przednia część kuli” (kiedy jest wykonywana na bardzo dobrej pozycji), spowoduje i pozwoli odzyskać przewagę. W ten sam sposób otrzymanie korzystnej kontry będzie mogło wywołać ten sam wynik.
Inny sposób uzyskania przewagi, to oczywiście powodzenie rzutów wygrywających i czekanie na rzut przegrywający przeciwnika.

2.   Jak zwiększyć i zachować przewagę?


W ten sam sposób, dzięki innym podwójnym rzutom, innym rzutom wygrywającym lub dzięki innym - przegrywającym rzutom przeciwnika. Przewaga kul może wynosić 2,3,4 lub 5. Naturalnie przeciwnik może ją zredukować lub ustabilizować. Prawdziwą przewagą dysponujemy wówczas, kiedy przeciwnik nie ma już kul.

3.   Jak skonkretyzować grę?


Jesteśmy w najważniejszej fazie rozgrywki: jedna z drużyn ma 1,2,3,4 lub 5 kul w dłoni (wobec żadnej u przeciwnika) i może spodziewać się zdobycia od 1- 6 punktów. To moment, w którym kluczowe jest skoncentrowanie się na wyborach taktycznych, na jakości puentowanych kul i na celu, który chcemy osiągnąć. Ponieważ celem jest uzyskanie 13 punktów, ważne jest w tym momencie powodzenie rzutów zwycięskich. Wydaje się to oczywiste jednak wielu graczy zadowala się wykonaniem rzutu oczekującego.

   III.    Gra w kule, procenty.


Wszyscy są zgodni, co do jednego punktu: w grze najważniejsze jest przyjęcie dobrej strategii. Wszystkie decyzje taktyczne okażą się dobre tylko wtedy, gdy wzięliśmy pod uwagę procent szans, jakie mamy przy wykonywaniu zamierzonego rzutu. Na przykład, w pozycji opisanej na rysunku, poniżej


drużyna A może spróbować puentować obydwie kule, jakie jej zostają bądź próbować strzelić dwa razy. Trzeba także dodać, że umiejętności tego samego gracza nie są stałe: ulegają znacznej zmianie zależnie od stopnia jego świeżości fizycznej, stanu nerwów, relacji, jakie utrzymuje ze swoimi partnerami, poziomu jego przeciwników, liczby widzów lub stawki partii. Należy wziąć to pod uwagę wybierając strzał taktyczny. Tu spoczywa całe piękno i finezja gry w kule, w mieszance nauki, taktyki i psychologii. Trzeba zatem najpierw poznać dobrze swój poziom i poziom swoich partnerów i starać się możliwie jak najszybciej oszacować poziom przeciwników, tak, aby grać na mocnych i słabych punktach każdego. Z drugiej strony, wychodząc z założenia, że stare-sprawdzone rady są najcenniejsze, poniżej kilka starych zasad, które warto przypomnieć zwłaszcza na użytek gracza o średnim poziomie.





1.   Kula z przodu - lepsza kula.

W przeciwieństwie do kuli golfowej, która powinna być „długa”, nasza kula puentowana jest często ciekawsza, kiedy jest „krótka”, odgrywa bowiem rolę przeszkody dla kuli puentowanej przez przeciwnika i może zachować punkt, jeśli jest przez nią popychana, czego nie uzyskamy w przypadku wyrzucenia kuli „długiej”. Zauważmy, że „krótka” kula jest zawsze, potencjalnie kulą kontry. Wszyscy dobrzy strzelcy to wiedzą i mają tendencję do umieszczania swoich kul lekko z przodu, zwłaszcza na terenach technicznie łatwych.



2.   Najbliższe miejsce upadku kuli (donnee) jest zawsze najlepsze

To zalecenie starych wiarusów kul jest godne uwagi, płyną z niego korzyści zwłaszcza dla średniego gracza:
·        Im bliższe jest donnee tym mniej jest ryzyka, że chybimy.
·        Jeśli kula będzie chybiona, będzie często krótka, co da przynajmniej korzyści opisane w poprzednim paragrafie.
·        Im bliższe jest donnee, tym mniej dobrego poziomu technicznego wymaga uderzenie


 IV.    Liczne fazy partii.

1.   Początek.
Załóżmy, że rozpoczyna się partia. Wybrano i wyznaczono teren, odbyła się mała rozgrzewka. Ta pierwsza rozgrywka jest dla was dość ważna. Należy wykorzystać ją do zebrania informacji o przeciwnikach, jeśli ich nie znacie, lub o ich kondycji tego danego dnia, jeśli już ich znacie. Możecie uzyskać z miejsca bardzo dużo informacji, patrząc jak grają: czy są lewo, czy praworęczni? Czy wydają się zdenerwowani czy flegmatyczni? Itd.. Jest więc ogromnie ważne, aby dobrze rozegrać przede wszystkim pierwsze kule: jeśli są znakomitej jakości, przeciwnik będący pod wrażeniem pomyśli, że trafił na bardzo silną drużynę, która rozegra całą partię na tym-wysokim poziomie. Doprowadzi to przeciwnika do pewnych błędów taktycznych, które wykorzystacie na swoją korzyść. A jeśli przeciwnik jest solidny pozwolą wam one rozpocząć partię na dobrych podstawach.

2.   Środek.
Obserwacja przeciwników i sukces lub porażka wyborów taktycznych dokonanych na początku partii doprowadzi powoli do pewnej strategii. Ta właśnie, jeśli okaże się opłacalna, pozwoli wam zrobić pauzę (break), tzn. zdystansować przeciwnika na punkty. Ten break jest bardzo ważny, bo często drużyna, która prowadzi wyścig, wygrywa w grze w kule.
Jednakże, jeśli to przeciwnik ma przewagę, nie należy ulegać zniechęceniu czy panice, zostać bystrym i skoncentrowanym.

3.   Koniec.
To, oczywiście, faza najbardziej ekscytująca, ta, podczas której powinno się być jednocześnie spokojnym i czujnym, zwłaszcza, jeśli „walka” trwa, bo przegrana rozgrywka może być przegraną partią, ale także okazją do wygrania.

a.    Zagrać o wygraną.
W zasadzie, można doradzać, żeby zawsze starać się wygrać, bo nie można przewidzieć, kiedy nadarzy się nam następna okazja. Nie należy jednak z tego powodu lekceważyć zasad procentowej gry w kule i próbować zbyt trudnych rzutów.


b.    Odebrać wygraną przeciwnikowi.
Najlepszy sposób na wygranie, to nie przegrać.
Dlatego, jeśli tylko przeciwnik dojdzie do wyniku 7 lub 8 punktów, niezbędnym jest trzymanie ręki na pulsie i próba unicestwienia z góry każdej rozgrywki, która postawiłaby go w pozycji wygrywającego. Ta zasada stosowana przez wszystkich dobrych graczy, staje się mniej wyraźna w czasie rozgrywek  na niższym poziomie, ponieważ wielu średnich graczy woli stawiać na błąd przeciwnika niż na udany rzut ze swojej strony.

V.    Rzucanie celu.
 W każdej rozgrywce, jedna drużyna gra sześć a druga siedem razy. Siedem razy grają zwycięzcy poprzedniej partii, to oni bowiem wyrzucają koszona (który jest traktowany jako odrębny rzut). Stanowi to dla nich utrudnienie (ponieważ daje przewagę kuli przeciwnika, o czym mówiliśmy wcześniej), można jednak i należy złagodzić to utrudnienie jak najlepszym, najkorzystniejszym usytuowaniem koszona.
Jest to też moment na wykorzystanie obserwacji poczynionych w trakcie rozgrzewki: wobec strzelca, który strzela daleko bez wysiłku, zakładamy 6 m; wobec tego, który ma trudności - 9,50m; jeśli jesteśmy praworęczni a strzelec leworęczny, spróbujemy osiągnąć dobre usytuowanie po prawej stronie (i odwrotnie) tak, aby grać „przeciw jego ręce”.
Rozumie się samo przez się, że osiągnięcie wygranej – bazując na słabych punktach przeciwnika powinno uwzględniać zalety i wady swoich partnerów, którzy mogą mieć te same słabe punkty.
W każdym razie trzeba mieć świadomość, że wyrzucanie celu jest odrębnym strzałem (rzutem) i stanowi przedmiot wyboru taktycznego. Podlega takim samym regułom oceny, co rzut kulą – może być wykonany dobrze bądź nie. Pamiętajmy zatem, żeby wyrzucać CEL z równie dużą koncentracją, co kulę.


VI.    Rozumieć i czynić postępy.
Jak taktycznie czynić postępy w grze w kule? Przede wszystkim analizować rozegrane partie i próbować zrozumieć, dlaczego je wygraliśmy, a zwłaszcza, dlaczego przegraliśmy.
Nie jest to proste. Ale trzeba przyznać, że postępy taktyczne opierają się na dobrym pamiętaniu rozegranych partii. Aby dobrze przeanalizować partię, trzeba spróbować przypomnieć ją sobie w całości, tak, jak była rozegrana (krok po kroku - bez względu na wynik). Analizować, próbując przywołać w pamięci ponad setkę rozegranych kul.

KILKA OSTATNICH RAD….

·        W swoich wyborach taktycznych bierzcie pod uwagę zmianę ręki, tzn. zmianę gracza do wykonania tego samego rzutu.
·        Przychodźcie z wyprzedzeniem czasowym na zawody.
·        Uświadamiajcie sobie cały czas wynik i ilość kul w dłoni.
·        Nie podważajcie nigdy decyzji arbitra. Jeśli wydaje wam się ona niesprawiedliwa traktujcie ją jako zrządzenie losu.
·        Wykorzystujcie przerwy między partiami, żeby sobie usiąść, odpocząć i odświeżyć się.
·        Zanim zagracie - poczekajcie, aby być w najlepszym stanie koncentracji przed wyrzuceniem kuli.
·        Na początku każdej rozgrywki, wymażcie z pamięci poprzednią, zwłaszcza, jeśli zawierała negatywne wydarzenia.
·        Miejcie zapasowy metr przy sobie.
·        Przy zimnej pogodzie, włóżcie do kieszeni mały, rybacki - grzejnik do rąk.
·        Podczas wyboru taktycznego, wybierajcie zawsze najlepszego puentującego.
·        Zanim zagracie, wyobraźcie sobie wzrokowo rzut, który próbujecie wykonać.
·        Kiedy macie jeszcze dużo kul do rzucenia, a nie udał wam się rzut, nie wznawiajcie natychmiast gry: wyjdźcie z koła , pozbierajcie się psychicznie, i dopiero potem zagrajcie. W przeciwnym razie, możecie chybić na nowo.