poniedziałek, 26 kwietnia 2010

Gra w kule cz. 1




Pierre Fieux 





Tłumaczenie  T.B.
Korekta  J.W. i M.G.

 
GRA W KULE.

Zapewne każdy z nas, miał kiedyś okazję grać w kule. Jest to jedna z ulubionych gier Francuzów przebywających na urlopie czy na emeryturze. Uprawiana jako sport wyczynowy staje się grą sprawnościową, strategiczną, szkołą panowania nad sobą. Książka ta proponuje opanowanie techniki, aspektów taktycznych oraz informuje, w jaki sposób walczyć by pozostać panem swoich nerwów.




Wiele osób uznaje w sporcie tylko pocenie się i wysiłek fizyczny, zapominając o aspekcie umysłowym, o panowaniu nad swoimi gestami i emocjami(…)
Gra w kule jest sportem, który wymaga i dostarcza nie tylko ćwiczeń fizycznych, ale zwłaszcza sił moralnych, które rozwijają się w trakcie uważnej gry, uzależnionej od gestu.



WPROWADZENIE.

To gra stara jak świat, gra, która opowiada nam o (ziemi) podłożu.
Ziemia, smoła, żużel, żwir czy piasek, podłoże twarde czy miękkie, suche czy mokre, zmarznięte czy nagrzane lipcowym słońcem, trzeba odkryć tajemnice gruntu na którym gramy. Wówczas staje się grunt czymś innym - pokrytym piaskiem, mastyksem, czymś, co opowiada nam o kuli, którą będziemy na nim rozgrywać, o sposobie, w jaki będzie się ona toczyć, podskakiwać i zatrzymywać się.
Starożytni pracowali nad tym podłożem, czyścili je, wyrównywali długo z troską dobrego rzemieślnika.



ttttttt


          Celem tego kursu jest pokazanie, że gra w bule obejmuje trzy aspekty: technikę, strategię i psychikę. Zawiera także podstawy do osiągnięcia dobrego poziomu gry.



TECHNIKA GRY.

Petanque (gra w kule) jest sportem drużynowym, ale dość szczególnym, bo bez udziału trenera, bez selekcjonera. To gracze tworzą drużyny, przyznają sobie stanowiska, zachęcają się (lub zniechęcają) i trenują sami. Zobaczmy na czym polega triplet (3 graczy), ponieważ, historycznie, to właśnie triplet jest królewską formacją tej gry.





DRUŻYNA.
Kiedy tworzymy ekipę, pierwsza decyzja dotyczy wyznaczenia pozycji jaką ma zająć każdy gracz. Należy wybrać osobę puentującą  (wyrzucającą małą kulkę), stojącą w środku i strzelca. Omówmy każdą z tych pozycji z osobna:

1.   Strzelec.
Dla większości widzów, tylko kule „strzelone” są godne zainteresowania. Prawdą jest, że celne uderzenia stanowią najbardziej spektakularną część partii. Rola strzelca jest zatem najbardziej ceniona, ale także najbardziej wyeksponowana. Poza tym, podziw dla strzelca może szybko ustąpić miejsca pogardzie po czterech czy pięciu chybionych kulach.
Niemniej, dla publiczności a także dla graczy strzelcy stanowią rodzaj arystokracji petanque. Ten pogląd jest zresztą dosyć słuszny, bo nie można pobić strzelca zadowalając się puentowaniem. Z drugiej zaś strony, i puentujący powinni umieć dobrze strzelać, ponieważ ich strzały mogą mieć często zasadnicze znaczenie.
Publiczność przychodzi przede wszystkim po to, żeby zobaczyć strzelców i wstrzymuje oddech w czasie ich przygotowań do rzutu. Zważywszy na to, że rolą strzelca jest często tylko wybicie kuli przeciwnika, pozycja ta wymaga solidnych nerwów i dużego opanowania.

2.   Puentujący (koszona) - wyrzucający.
To ktoś skromny, dyskretny, ten, który buduje i przygotowuje. Widzowie mylą go czasami ze strzelcem i interesują się nim dopiero w momencie, gdy uderza w kule przeciwnika. Jednakże jego rola jest bardzo ważna, zobaczymy to zresztą później. Pierwsza, a nawet dwie pierwsze rozgrywane kule decydują o typie gry.
Jeśli naprowadzający jest inteligentny, wykorzysta swoją względną anonimowość. Poddany w mniejszym stopniu osądowi widzów, podlega mniejszej presji i podczas podejmowania delikatnych decyzji może okazać się bardziej przewidujący niż jego partnerzy. Z drugiej strony przypada mu często rola trenera, zwłaszcza, kiedy jako doświadczony gracz przewodzi drużynie złożonej z młodych strzelców. Będzie umiał wówczas zająć się częścią taktyczną, pokierować emocjami swoich partnerów, a nawet pewnymi konfliktami z przeciwnikami.
Ta rola staje się zatem zasadnicza w trudnych rozgrywkach.

3.   Środek.
Jest to pozycja w drożynie najsilniejsza.  Bywa wezwany do strzelania, kiedy strzelec nie ma już kul, musi puentować (naprowadzać) kule, kiedy puentujący (wyrzucający) wyczerpał swoje. To często on właśnie kończy rozgrywkę i bierze za nią odpowiedzialność. Jest to zatem najbardziej ekscytujące miejsce dla urodzonych zwycięzców.
Trzeba przyznać, że w wielu drużynach powierza się to miejsce temu, który gorzej puentuje lub strzela kulami.

GRA.

Zaczyna się gra. Puentujący wyrzuca dobrze, strzelec strzela dobrze, środek spaceruje.
A potem powoli, puentujący zaczyna źle wyrzucać, albo strzelec źle strzelać, środek się denerwuje. Wkrótce proponuje: „Zmieniamy się”. Polega to na wymianie ról ustalonych na początku.
UWAGA. Czasami fakt zmiany miejsc np. w przypadku drużyny złożonej z utalentowanych, wygrywających i znających się dobrze graczy, może wpłynąć na zmianę obrazu gry. Bywa jednak i tak, że ten manewr jest zbyt często wykonywany, bądź jako kara wobec niezręcznego partnera bądź kiedy jest proponowany przez gracza, który słabnie (tchórzy), jako próba ucieczki od presji.
To nas doprowadza do zasadniczego punktu: dobra drużyna, to drużyna spójna tak uczuciowo jak i technicznie. Idealni partnerzy, to nie tylko Ci, którzy dobrze grają, ale także Ci, z którymi gra się najlepiej. Zatem kryterium doboru to: przyjaźń i wzajemny szacunek.


TECHNIKA.

Zacznijmy od początku, od odrzucenia pewnych stereotypów, a przede wszystkim takiego: „Odcinając uszy osłu nie zrobimy z niego konia wyścigowego”. To pewne. Nie wszyscy pasjonaci kul, nawet bardzo dużo trenujący, zostaną mistrzami. Wydaje się jednak, że wpajając sobie pewne pojęcia, mogą czynić znaczne postępy.
Drugi przesąd: „gry w kule nie można się nauczyć, trzeba być sprawnym w sposób naturalny”. To nieprawda. I jeśli wielu młodych graczy jest zmuszonych być samoukami, to dlatego, że gra w kule jest w „powijakach”, jeśli chodzi o przygotowywanie graczy.
Jest to okazja, by złożyć hołd wszystkim, którzy prowadzą szkoły nauki gry w kule oraz federacjom, które przygotowują nauczycieli .




        I.    GRA NA STOJACO.

Zarówno, kiedy się strzela i bardzo często, kiedy się celuje, gra się w pozycji stojącej.

1.        Pozycja.

a.        Ułożenie stóp.

W kule gra się ze stopami postawionymi płasko na ziemi, a nie ze stopami złączonymi, jak zwykło się często mówić. Ta różnica jest ważna, ponieważ wielu graczy utrzymuje lepszą równowagę grając ze stopami lekko rozstawionymi (nie należy jednak wychodzić poza kółko !)



 Udowodniono, że ciężar ciała równomiernie rozłożony na obie nogi, przesuwa się w czasie rzutu na stopę prawą (u praworęcznych). Zatem dla zachowania lepszej równowagi w czasie rzutu, zaleca się umieścić stopę prawą (lub lewą dla leworęcznych), lekko przed lewą.





b.       Pozycja klatki piersiowej.

Klatka piersiowa przyczynia się również do nabrania siły w czasie rzutu. Podnosząc się w drugiej części ruchu zwiększa się szybkość i zwinność ręki. Dobra pozycja to pochylenie klatki piersiowej do przodu.



c.        Pozycja rąk.

Ponieważ wielu graczy przyjmuje jako pozycję wyjściową pół-zgięcie ręki, którą gra. Wydaje się, że ta pozycja nie ma żadnego znaczenia; ważne żebyśmy dobrze się w niej czuli.



d.       Trzymanie kuli

Dobre trzymanie kuli (w palcach)


Złe trzymanie kuli (we wnętrzu dłoni)


Ten punkt jest bardzo ważny i pozwala odróżnić dobrych graczy od złych. Kula powinna być trzymana w PALCACH. Rzecz zasadnicza, to dobre wyczucie w palcach: nacisk wywierany na kulę powinien być bardzo słaby. „To jakbyś trzymał ptaka w dłoni: nie możesz pozwolić mu odlecieć, ale też nie możesz go zadusić.


2.        Ruch.
Polega on na ruchu ręki, która gra, najpierw do tyłu a potem do przodu.

a.        Do tyłu.
Start do ruchu, zwłaszcza podczas strzału, może przybrać różne formy w zależności od graczy, natomiast obserwuje się rzecz stałą u wielu mistrzów - kiedy dłoń przechodzi do najniższego punktu,

( punkt A str.30)

ramię i przedramię są w pozycji standardowej, opisanej niżej.
Dłoń przechodzi do pozycji prostopadłej w stosunku do ramienia, przedramię jest rozluźnione, grzbiet dłoni jest prostopadły do osi strzału, kula spoczywa w palcach i tylko ręka będzie się podnosić. To właśnie decyduje o naturalności gry.
Nadgarstek może być także rozluźniony i wtedy zgina się automatycznie .


 


b.        Powrót. (Ruch do przodu).
To także ruch ręki, podniesienie klatki piersiowej i przeniesienie ciężaru ciała na prawą nogę (lewą u leworęcznych); ruch ten powinien być wykonany przez wszystkie części kończyny górnej, w sposób jak najbardziej rozluźniony. Jest to warunek uzyskania zwinności i siły, a przez to idealnej trasy dla rozgrywanej kuli.

Przejście do punktu A dokonuje się wówczas, obowiązkowo, w pozycji opisanej dla ruchu do tyłu. Należy pomyśleć o maksymalnym wyciągnięciu kończyny górnej, o przejściu przez punkt A i o zakończeniu gestu po wypuszczeniu kuli, która opuszcza sama z siebie lekko zgięte palce.



c. Rytm i tempo.
Jest to prawdopodobnie najważniejszy punkt tego rozdziału.
Rytm, jest określany stosunkiem między obydwiema fazami ruchu i jego przyśpieszeniem. Wszyscy dobrzy gracze mają dobry rytm. Ten sprawia, że ruch do tyłu jest wolniejszy niż powrót, ponieważ ideałem jest, aby gest był ciągłym przyśpieszeniem.
Dobre ćwiczenie służące wypracowaniu rytmu polega na strzelaniu kuli i jednoczesnym wypowiadaniu słowa POWOLI w czasie ruchu do tyłu i słowa SZYBKO w czasie powrotu.
To ćwiczenie „WOLNO – SZYBKO” oddaje dość dokładnie to, czym jest rytm dobrego gracza, zwłaszcza, jeśli udaje się je wykonać płynnie.
Nie należy obawiać się zaczynania ruchu do tyłu bardzo, bardzo wolno. Pozwala to skoncentrować się na pracy ręki, rozluźnić przedramię i nadgarstek.
Tempo jest szybkością wykonywania gestu. Zmienia się w zależności od gracza, jest częścią jego stylu i nie ma wpływu na jakość gry. To element charakteru gracza, on sam wybierze tempo, które najbardziej mu odpowiada - od wolnego do szybkiego.




d.        Podstawy.
Ruch dobrego gracza w kule, nawet, jeśli może przybrać różne formy, zawiera pewną liczbę punktów niezmiennych, nazwijmy je PODSTAWAMI:

·             Stopa lewa w tyle, za prawą (praworęczni).
·             Trzymanie kuli w palcach.
·             Lekki nacisk dłoni na kulę.
·             Przedramię wyciągnięte w czasie przejścia do punktu A, przy powrocie.
·             Przeniesienie ciężaru na prawą nogę (praworęczni).
·             Dobry rytm.
Dwie inne rzeczy, nie będące PODSTAWAMI, ale mogące pomagać większości graczy to:
·             Przedramię wyciągnięte w czasie ruchu do tyłu.
·             Grzbiet dłoni-prostopadły do osi od ruchu do tyłu.



3.       Rotacje ( uderzenia)


Celem poprzednich paragrafów było opisanie prostego gestu, który może być wykonany przez wszystkich w sposób naturalny. Nadaje on kuli rotację z przodu do tyłu, prostopadłą do podłoża. Ten ruch bywa często odpowiedzialny za doskonały strzał (wówczas kula strzelca zajmuje miejsce kuli, w którą uderzyła). Zostało udowodnione przez Roberta Bruno, że jeśli odbije kulę niżej, na piaszczystym terenie, strzały będą zależały od trajektorii lotu kuli - najlepszą zaś otrzyma się z ruchu (gestu dłoni wyrzucającej) całkowicie rozluźnionego . Natomiast układ zablokowany kulami przeciwnika, jakąś przeszkodą, może zachęcić do rozgrywania kuli „wypracowanej”. Chodzi o rotację w lewo bądź prawo -  takie rozegranie każdy dobry gracz w kule powinien mieć opanowane.
Różnica jest z jednej strony w pozycji grzbietu dłoni, równolegle do osi ruchu, a z drugiej strony w skręcie nadgarstka, który zgięty w czasie ruchu wyprostowuje się szybko tuż przed wypuszczeniem kuli.