piątek, 7 września 2018

Marco Foyot - ćwiczenia

Marco Foyot to postać bardzo kontrowersyjna z wielu względów...: ) Jednego jednak nie można Mu odmówić - jeśli chodzi o ilość materiałów do nauki gry żaden z mistrzów nie jest Go w stanie pobić. Postaram się wrzucić kilka ćwiczeń które można znaleźć w sieci i krótko je opisać tak żeby mogły być przydatne.


1. Lob



Na filmie widać jak ćwiczyć wysokie Portee ( loba ). Marco stara się wyrzucić kulę nad kablem łączącym 2 latarnie. Proszę zwrócić uwagę, że używa delikatnego przysiadu aby wykorzystać siłę mięśni nóg , Reka jest wyprostowana do końca prowadzenia kuli a wypuszczenie kuli następuje bardzo wysoko.

2. Cwiczenie donnee przy lobie



na tym fragmencie widzimy jak ważne jest dobranie odpowiedniego miejsca lądowania aby rzuty były powtarzalne . Rzuty są wykonane bardzo miekko (tzw. martwa kula ) bez podkręcenia ale bardzo celnie - wszystkie spadają blisko siebie.

3 Wariacja 2 z wyrysowanym obszarem pozostawienia kuli.



4. To samo ale do koszona z wykorzystaniem latarni - proszę zwrócić uwagę na wysoko wyprowadzana rękę.




5 Strzał przez belkę

Ciekawe ćwiczenie mające oduczyć na strzelania siłowego/płaskiego. Ciekawe jest to, że strzelec nie widzi kul które sa celem. Zeby sobie pomóc Marco ustawia kamyczki na belce mające naprowadzić Go na wybijane kule. Strzał jest miękki  bez użycia siły.



6 Puentowanie z podkręceniem z pozycji kucznej

Chodzi o ominiecie zgrabnym łukiem dwóch kul stojących z przodu koszona.





Na tym drugim filmie lepiej widać o co chodzi. Foyot tłumaczy w jaki sposób kula powinna opuścić rękę aby dostała pożądanej rotacji bocznej (kciuk do góry , kciuk do dołu)

niedziela, 22 lipca 2018

O koszonie słów kilka


Tekst autorstwa Frederica Nachina pochodzi ze strony Boulistanaute.com 



Wyrzucenie koszona jest pierwszym rzutem wykonywanym  na początku każdego rozdania. Podobnie jak w przypadku rzucania pierwszej kuli, rzut koszonem jest niezbędny i często warunkuje przebieg całej meny.
Dlatego też warto ćwiczyć rzucanie celem na wszelkiego rodzaju nawierzchniach.  Jest oczywiste, że niewielu graczy to ćwiczy i jest to ewidentny błąd.



W czasie szkolenia trenerzy i nauczyciele nie poświęcają wystarczającej uwagi celowi. Wystarczy spojrzeć na sposób, w jaki młodzi ludzie rozpoczynają grę, aby się o tym przekonać.
W 90% przypadków najważniejsze jest zdobycie punktu!
Bardzo ważne jest, aby nauczyć graczy rzucać cel na następujące odległości:
- 4 metry do 7 metrów dla najmłodszych.
- 5 metrów do 8 metrów dla starszych.
- 6 metrów do 9 metrów dla kadetów.
- 6 do 10 metrów dla juniorów i seniorów.

Podczas wyrzucania koszona można wziąć pod uwagę kilka czynników. W zależności od przyzwyczajeń drużyny, widzimy że czasem koszona wyrzuca strzelec lub puenter.

W 1 przypadku:
- Strzelec rzuca cel na odległość, która mu odpowiada, a puenter się do tego dostosowuje.
- Strzelec wyrzuca cel na odległość, która mu odpowiada i bierze pod uwagę umiejętności swojego puentera.

W 2 przypadku
a) Puenter rzuca celem w dogodne dla siebie miejsce, niezależnie od odległości, na jakiej jego strzelec jest najbardziej skuteczny.
Kiedy puenter rzuca koszona, pożądane jest, aby rzucił ją "na swoją rekę".
Rzucanie koszona „na swoją rękę” oznacza, że ​​puenter bierze pod uwagę technikę, którą opanował najlepiej i którą zamierza grać do tego koszona.

b) Puenter rzuca cel pod „swoja rekę”, ale bierze pod uwagę odległość, z jaką strzelec jest najbardziej skuteczny.

W szkołach petanque uczymy młodych ludzi, że puentowanie jest ważniejsze niż strzelanie.
Ma to znaczenie zwłaszcza  wtedy, gdy puenter musi wyrzucić cel. Mówi się im, że dobry strzelec musi umieć wybijać kule na dowolnej odległości. Zgodnie z tą zasadą, puenter musi umieścić koszona  w miejscu i odległości, które pozwolą jego zespołowi zoptymalizować jego sukces.
Tak wyglądają zasady generalne.

Ale uwaga, rzucanie koszona wymaga znacznie więcej know-how i subtelności, niż wydaje się na pierwszy rzut oka. W rzeczywistości jest to ściśle związane z decyzjami taktycznymi. Będą one miały decydujący wpływ na rzut koszonem.
Ileż to gier zostało przegranych po złym wyrzuceniu koszona, nawet na najwyższym poziomie.
Rzucanie celem zależy od aspektów technicznych i taktycznych.
- Wybór oterenu gry, gdy nie jest on ograniczony/wydzielony.
- Biorąc pod uwagę mocne i słabe strony jego zespołu.
- Taktyka stosowana przez jego drużynę, ofensywna  lub raczej defensywna,

Gdybyśmy musieli podać podstawową zasadę, powiedziałbym:
"Lepiej jest rzucić koszona na odległość, która pozwala zespołowi zoptymalizować  grę, niż chcieć za wszelką cenę postawić przeciwnika w trudnej sytuacji"

Przykład

Oto świetny klasyk w Pétanque.
Wielu graczy decyduje się rzucić koszona na dużą odległość, aby spróbować przeszkodzić przeciwnikowi. Dlaczego nie!
Tylko, że będzie to kwestia możliwości zbliżenia się do koszona na tym dystansie, tak aby było to skuteczne i aby móc wybić trzy kule na cztery w okolicach 9 metra. W przypadku większości drużyn jest to po prostu niemożliwe.
Chociaż może wydawać się to oczywiste, wiele zespołów wpada w tę pułapkę. Grają daleko i nie mogą zbliżyć się do koszona. To klasyczny błąd, który ciągle możemy oglądać w czasie zawodów.
Posumowująć :
Wybór odległości w momencie rzutu celem musi faworyzowanie drużyną, która jest w posiadaniu celu.

W PRAKTYCE:
- Jeśli drużyna zdobywa punkty w kolejnych menach, grając na 7 metrach, musi zrobić wszystko, aby kontynuować umieszczanie koszona na tym samym dystansie.
- Jeśli twoja drużyna znajduje się w trudnej sytuacji na dystansie na którym gra Twój przeciwnik, to przy pierwszej możliwości konieczne będzie wyrzucenie celu na odległość, która pozwoli zespołowi przejąć inicjatywę w grze.
- Jeśli prowadzisz 12 do 3, rzut koszonem możesz wykonać na maksymalnym dozwolonym dystansie, aby uniknąć straty wielu punktów.
- I odwrotnie, jeśli twoja drużyna  przegrywa 3-12, rzuć koszona na minimaln dystans , aby spróbować zdobyć punkt.
- Mamy  wynik 12-12, i tu ścierają się dwie teorie. Osobiście wolę rzucić koszona  na niewielką odległość. Po prostu , na tym dystansie łatwiej jest zastosować  wszystkie sztuczki Petanque. (Przednia kula, umieszczenie kuli w osi koszona, mając nadzieję na jej puknięcie w przypadku strzału przeciwnika, przepchniecie koszona do kul z tyłu, strzał na koszona, aby anulować prowadzenie itp.).

Wciąż jeszcze wiele można by powiedzieć o koszonie który jest tak lekceważonym elementem gry.

niedziela, 8 lipca 2018

Bule nabijane gwożdziami

Bule nabijane gwożdziami



Aiguines, małe miasteczko w Haut-Var, położone u przełomów rzeki Verdon i nad brzegiem jeziora Sainte Croix jest doskonałym przykładem działalności tokarskiej, której początki sięgają XVI wieku. Wytwarzanie bul z gwoździowanego drewna miało z kolei swoje apogeum w dwóch ostatnich dziesięcioleciach XIX wieku i trzech pierwszych dziesięcioleciach XX wieku.
Rzemiosło to rozwinęło się dzięki wielu czynnikom:
  • sprzyjająca roślinność leśna, wolne warunki prowadzenia działalności oraz kontekst rolniczo-pasterski wymagający wsparcia przez dodatkowe dochody;
  • surowcem jest bukszpan, którego korzenie przybierają formę dużych kul. Sękate włókna tego drewna zapewniają z kolei dużą wytrzymałość.
Konieczne są trzy etapy:
·        Ścięcie drzew
·        Obróbka tokarska drewna
·        Ozdobienie gwoździami.

Ścięcie drzew:

Wyposażony w chlebak i w laskę, ścinacz wyruszał wczesnym rankiem, jeszcze przed wschodem słońca. Niesie z sobą: piłę do ścinania pni, motykę, nóż albo mały toporek przeznaczony do obcinania niepotrzebnych gałęzi i solidny powróz do związania wiązki. Powrót bywał często męczący, ponieważ trudno było pokonać strome zbocza, a wiązka ważyła od 40 do 50 kg.

Obróbka tokarska:

Warsztaty tokarskie były wyposażone albo w tokarki na pedał i ramię albo tokarki z kołem zamachowym. Piły taśmowe i inne narzędzia uzupełniały sprzęt. Ociosane bule poddawano obróbce tokarskiej. W ten sposób otrzymywano surową bulę zwaną „białą bulą”.

Okucie:

Specjalność ta była przywilejem kobiet. Siedząc przed pniem, okuwały bule według przygotowanego wzoru. Stałe tempo, szybki rytm, niestrudzenie powtarzane gesty, regularne nabijanie gwoździ czyniły z tego rzemiosła bardzo męczące i uciążliwe zajęcie. Młotki, wyciągacze do gwoździ i szczypce biegały w kobiecych rękach, napełniając miasteczko dźwięcznymi odgłosami stukania. Dobra „kowalka” mogła wybić pięć par bul w ciągu jednego dnia.
Różne rodzaje gwoździowania
Istnieją tu dwie kategorie:
  • bądź bule „zwyczajne”, generalnie sprzedawane tuzinami;
  • bądź bule „oryginalne”, przeznaczone dla amatorów, zindywidualizowane, opatrzone specjalnymi znakami, wykonywanymi z gwoździ miedzianych lub mosiężnych.
Gwoździowanie wykonywano:


  • bądź w układzie łuskowym przy użyciu gwoździ żelaznych, wyżarzanych, grubszych lub cieńszych. Układane były w formie ciasnej spirali, w której nowe gwoździe częściowo zachodziły na poprzednio ułożone;
  • bądź w układzie równoległym, przy użyciu gwoździ z pełnymi główkami: szlifowanych, gwoździ z łebkami ściętymi w formie stożka lub gwoździ pół-kulistych (dynie). W grze prowansalskiej, a następnie w pétanque wykorzystywano najczęściej bule gwoździowane w układzie łuskowym, zaś bule liońskie były wytwarzane z gwoździowaniem równoległym.
Korzystając z podstawowej techniki kulek z pustym środkiem w 1923 r. Vincent Mille i Paul Courtieu wynaleźli bule z brązu. W ten sposób narodziła się „pełna” kula odlewana. Kule takie nie były już wytwarzane rzemieślniczo, lecz przemysłowo. Kilka lat później narodziły się z kolei kule stalowe.
W roku 1928 Jean Blanc zastrzegł swój pierwszy patent, wytworzony na zasadzie kucia (2 dwie wytłoczone i zespawane skorupy). Technika ciągle się rozwijała i dzisiejsze kule są owocem bardzo zaawansowanej technologii.

 

 

Cel


Termin ten pojawia się w 1245 roku i pochodzi od dawnego skandynawskiego słowa „butr”, które oznacza: mały kawałek pnia.
Etymologię tę odnajdujemy w sformułowaniu: de but en blanc (oznaczającym: od celu w blank, czyli wprost, bezpośrednio).
W istocie bowiem łucznicy i kusznicy ustawiali się z reguły na pniu drzewa i starali się trafić strzałą w „blank”, którym była centralna część tarczy. Cel to oficjalny termin, który pojawił się w regulaminie federacji.
Ten jakże pożądany przedmiot występuje również pod innymi określeniami:
świnka, świneczka, mały, osesek, ścieżka, chłopczyk, maluch, mistrz, dzieciak, maluszek, cycek, korek, zysk, sędzia, minister, żandarm
Cel w pétanque jest drewniany (z drewna bukszpanowego lub bukowego), a jego średnica waha się od 25 do 35 mm.
Cele są albo polerowane, albo lakierowane lub nawet kolorowane. Produkcja rzemieślnicza celów wykonywana jest w Jura, gdzie mają swoją siedzibę Zakłady Monneret.

Fanny, bogini bul

Czymże byłaby historia najstarszej gry świata bez Fanny? W grze w bule, jeśli boleśnie przegracie 13 do 0, będziecie ją całować. Dzisiaj całowanie Fanny nie ma w sobie niczego uwłaczającego, to część naszego kulturowego dziedzictwa.




Cwiczenia cz. 4











Cwiczenia cz. 3











Ćwiczenia cz. 2











piątek, 6 lipca 2018